Mój punkt widzenia, albo Co mi wierci dziurę w głowie

KiedyÅ› sÄ…siad po opowiedzeniu przeze mnie czegoÅ›, co mi siÄ™ zdarzyÅ‚o danego dnia zaczÄ…Å‚ mnie namawiać na pisanie bloga zatytuowanego “Mój punkt widzenia”. Nie mogÅ‚am siÄ™ jakoÅ› za to zabrać aż do momentu, kiedy to taka możliwość zostaÅ‚a mi że tak powiem podana na tacy. PoczÄ…tkowo można byÅ‚o napisać wpis zawierajÄ…cy 140 znaków. To siÄ™ jednak zmieniÅ‚o. BÄ™dÄ™ tu wyrzucać z siebie moje emocje. BÄ™dÄ™ pisać o tym, co mnie cieszy, co mnie Å›mieszy, co mnie wkur…denerwuje, co mnie dziwi, czego siÄ™ bojÄ™. Jednym sÅ‚owem bÄ™dÄ™ tu wyrzucać z siebie to, co siedzi mi w gÅ‚owie. Klawiatura wszystko wytrzyma. Czytelnicy… trudno powiedzieć. Na szczęście lektura mojego bloga nie jest obowiÄ…zkowa.

Po próbie

Zaszufladkowany do: W pewnym chórze koÅ›cielnym... — danuaria at 9:49 pm on PoniedziaÅ‚ek, Luty 8, 2010

W krótkich żołnierskich słowach powiem, że:
D Z porównał śpiewanie do kierowania samochodem,
porównał znak fermaty do muchomora,
powiedział, że nuty czytamy na poziomie żłobka a zachowujemy się na poziomie gimnazjum i on doprowadzi do tego, że nasz poziom czytania nut wzrośnie.
JeÅ›li zaczniemy nuty czytać na poziomie akademii… wróć… Uniwersytetu muzycznego, to ja po prostu przestanÄ™ nadążać i odpadnÄ™ w ramach selekcji naturalnej tych, których D Z nie lubi albo wrÄ™cz przeciwnie - bÄ™dÄ™ walczyć jak lew z przeciwnoÅ›ciami.
A jeszcze było o wyjeździe - już nie do Włoch, co po cichu przewidywałam, lecz do Londynu, o zarabianiu i wydawaniu kasy, o tym, że na koncercie musimy zarobić tyle, żeby nie spać na ulicy albo w autokarze. Pewnie się okaże, że będziemy spać z emigrantami na dziko na skłocie (jak zwał tak zwał hehehehe).
Jeszcze było o tym, że na najbliższych warsztatach będziemy się uczyć odpowiedniego zachowania na scenie i że jest wyjazd do Hełma, na który już wiem że nie pojadę, gdyż dokładnie w tym samym czasie ma być jakiś koncert Lutni, o którym jak zwykle dowiedziałam się nieco wcześniej niż o tym wydarzeniu. Może uściślę - na poprzedniej próbie była mowa o tym, że jedziemy tam w sobotę, czyli gdybym pojechała, to miałabym koncert dzień po dniu każdy z innym chórem a o tym, że to jednak będzie tego samego dnia, dowiedziałam się dzisiaj. No więc wybiorę wiadomo co.
Ech wrrrrrrrrrrrrr! Znowu zaczyna się robić kicha.



Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI

Dodaj komentarz

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>